W niektórych ogrodach, w tym u burmistrza Łukasza Kuźmicza oraz przewodniczącej Komitetu Partnerskiego Edyty Ptak, kwitną krokusy przywiezione w październiku z Malsch – miasta partnerskiego.
Cebulki tych kwiatów pochodziły z wyjątkowego automatu z jedzeniem dla pszczół.
To świetny pomysł na promocję ukwiecenia okolicy, a jednocześnie wsparcie dla zapylaczy, które dzięki temu mogą znaleźć pożywienie. W kapsułkach umieszczone były cebulki lub nasiona roślin, które można było zabrać i zasadzić w swoim ogrodzie.
Jak widać na zdjęciach – działa!
Napisz komentarz
Komentarze