Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 kwietnia 2025 21:23
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Graficiarze w natarciu! Niestety, wciąż czują się bezkarni

W dalszym ciągu jest to nierozwiązany problem...
  • Źródło: Panorama Oleśnicka
Graficiarze w natarciu! Niestety, wciąż czują się bezkarni

Autor: Grzegorz Huk

Kolejna fala bazgrołów pojawiła się na oleśnickich elewacjach. Co ciekawe, większość z nich to malowane czarną farbą charakterystyczne znaki, czyli podpisy pseudoartystów. 

Kilka tygodni temu o akcie wandalizmu i pomalowaniu punktu małej gastronomii przy Pogodnym Centrum informowali jego właściciele. Na podstawie zapisów monitoringu stwierdzono wówczas, że aktu wandalizmu dokonała para młodych ludzi - dziewczyna i chłopak. 

Prawdopodobnie te same osoby wykonały kolejną serię ściennych bohomazów na kilku budynkach w miejskiej przestrzeni Oleśnicy. 
Charakterystyczna czarna farba i czcionka widoczna jest m.in. na budynku u zbiegu ulic Hallera i Kilińskiego. 

O problem aktywności graficiarzy "Panorama Oleśnicka" zapytała przedstawicieli dwóch oleśnickich instytucji zajmujących się zarządem mieszkań. 

Piotr Bryk z firmy Procon potwierdza, że w dalszym ciągu jest to nierozwiązany problem, z którym jego firma boryka się nieustannie. 

- Oczywiście zgłaszamy te akty wandalizmu na policję, żeby mieć tzw. podkładkę w celach ubezpieczeniowych. Proces odszkodowawczy nie jest łatwy, a usuwanie farby z elewacji to proces trudny i uciążliwy. Pół biedy, jeśli pomalowane są elementy metalowe lub plastikowe. Przy pomocy silnego rozpuszczalnika farbę można usunąć. Co innego bazgroły na tynkach elewacji. Nigdy nie da się w 100 procentach usunąć tej farby i najczęściej elewację trzeba malować na nowo, co wiąże się z dużymi kosztami 

- mówi rozmówca gazety. 

Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Zacisze Wojciech Świtoń potwierdza te słowa, dodając, że sprawy tych występków, niestety, wciąż czują się bezkarni. 

- Po pierwsze działają w ukryciu nocą, a ich wizerunki są nieczytelne. Noszą charakterystyczne kominiarki i kurtki z kapturami. Koszty remontu elewacji są spore i obciążają całą społeczność spółdzielni 

- mówi prezes. 

I potwierdza także, że na obiektach w zasobach spółdzielni faktycznie pojawiła się seria nowych, czarnych bohomazów. Oczyszczenie elewacji na budynku przy ulicy Kilińskiego 1 wyceniono wstępnie na 900 złotych.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Olek 02.03.2025 11:54
Wąż gumowy i wąskie drzwi!Ujawnić wizerunek złapanego gnojka i językiem nie liże przez tydzień "swoje dzieło"

Ola 02.03.2025 11:53
Graffiti to rodzaj talentu, sztuki, tu mamy zwyczajne bazgroły farbą w sprayu! To jest wandalizm i powinien być surowo karany!

D57 02.03.2025 09:51
Toż to strit art a nie żadne bohomzay.

zw-kowalski 01.03.2025 19:17
A bohaterska policjantka nie twierdzi , że okazja czyni złodzieja?

sprej 01.03.2025 18:35
Jakiś usmarkany szczun z małym siurkiem

Jak długo jeszcze? 01.03.2025 11:05
Jak widać wandal ( pseudografika świadczy , że to ta sama osoba) jest ciągle bezkarny .

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Redakcja Oleśnica24.com

Olpress s.c. 56-400 Oleśnica, ul. Młynarska 4B - zobacz szczegóły

Redaktor naczelny: Krzysztof Dziedzic