Ja, Teresa, jestem dla was!

10.03.2018

Mimo swoich lat nadal ma niezwykle zgrabną figurę, nie wspominając o nieodpartym wdzięku i uroku

W sali widowiskowej Biblioteki i Forum Kultury w Oleśnicy wystąpiła Teresa Werner. Górnoślązaczka jest już w balzakowskim wieku, ale na widok tej platynowej blondynki starszym panom wciąż mocniej biją serca.

W Oleśnicy z emfaza mówiła do zachwyconej publiczności: „Ja, Teresa, jestem dla was! Kochani, bądźcie szczęśliwi!”. Od wdzięcznej grupy sycowskich wielbicielek i wielbicieli dostała bombonierki i bukiety kwiatów.    

 
Mimo swoich lat nadal ma niezwykle zgrabną figurę, nie wspominając już o nieodpartym wdzięku i uroku. Powtarza, że „kobiet o wiek się nie pyta”. Gdy miała 16 lat, zadebiutowała w Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”, z którym występowała przez wiele lat. Solową karierę rozpoczęła 7 lat temu na rodzinnym Górnym Śląsku. Serca publiczności zdobyła w całym kraju.
 
Samodzielnie zaistniała dzięki przebojom „Miłość jest piękna”, „Dałabym Ci dała” i „Kocham swoje morze”. Werner w lipcu 2014 roku koncertowała w oleśnickim Parku nad Stawami. Teraz posłuchaliśmy jej po raz kolejny. Dotychczas w dorobku artystki ukazało się kilka płyt CD oraz DVD. Pierwszy album "Spełnić Marzenia" uzyskał status Złotej Płyty. Obecnie Teresa Werner promuje swój najnowszy album pt. "Miłość to nie zabawa". 
 
Według mediów stała się „ikoną stylu” dla pań i „ideałem piękna” dla panów. Na pytanie, co jest dla niej ważne, odpowiada: „Kochający mąż, dobre relacje z córką, chodzenie do kościoła”. Śpiewa melodyjne piosenki, ujmujące prostotą i szczerością słów, przede wszystkim o miłości – tej szczęśliwej i nieszczęśliwej. Mają one miliony wejść w sieci. Sama pisze do nich słowa, by dać „ludziom radość, ukojenie i nadzieję”.
 
I właśnie taki był jej kolejny w Oleśnicy koncert, który odbył się w piątek. 
 
Szerzej - w Panoramie Oleśnickiej

(szach), źródło: