Frasyniuk w oleśnickiej Prokuraturze

14.02.2018

Władysław Frasyniuk został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej w Oleśnicy. Już z niej wyszedł

Władysław Frasyniuk zatrzymany przez policję. Został wyprowadzony w kajdankach z domu o godz. 6.10. Były opozycjonista dwukrotnie nie stawiał się w prokuraturze, w której toczy się śledztwo w jego sprawie.

Około godziny 8.20 został zwolniony. Przesłuchano go w Prokuraturze Rejonowej w Oleśnicy. Przesłuchanie, prowadzone przez prokuratora Prokuratury Okręgowej w Warszawie, trwało 10 minut. Frasyniukowi postawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów. Zatrzymany odmówił składania zeznań i podpisania protokołu.

Sprawę Frasyniuka prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Na parkingu przed oleśnicką Prokuraturą stanęły dwa auta na warszawskich rejestracjach - bus i renault kangoo. Przyjechali nimi prokurator i funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji.

Frasyniuk nie był zdziwiony poranną wizytą policjantów. - To dość oczywiste, że jak ja nie przyjechałem do Warszawy, to Warszawa przyjedzie do mnie - powiedział mediom po powrocie do domu. - Nie przyznałem się, ja jestem konserwatystą, w związku z tym niczego nie podpisuję ani niczego nie mówię - dodał.

"Jak pan Frasyniuk sam nie zgłaszał się na wezwanie prokuratury, to czego oczekiwał. Nie może być tak, że są równi i rowniejsi. Pan Frasyniuk to nie jest święta krowa" - tak skomentował wydarzenie Marcin Karczewicz, radny miejski (Oleśnica Razem).

 

(OAI), źródło: