toyota

Serwisy

Zgłoś naruszenie regulaminu

  • Adam | 2018-02-14 19:51:23

    Aniu, przepraszam, ale bzdury piszesz: "Coraz częstszym widokiem w centrum Krotoszyna są sklepy, które do niedawna jeszcze miały normalne wystawy, a teraz całe zalepione są szarym papierem z napisem „zamknięte”. Nie jest to trafna diagnoza - krotoszyński handel przeżywa ciężkie chwile i sprawia wrażenie agonalne. Te placówki, które jeszcze funkcjonują świecą pustkami. Co jest tego przyczyną? Czy władze lokalne popełniły jakieś zasadnicze błędy? Bardzo kosztowna rewitalizacja rynku nadała mu nowego blasku i wyjątkowej urody, ale także ograniczyła i to znacznie ruch zmotoryzowanych klientów co do dzisiaj odczuwają właściciele sklepów i restauracji. Mniejszy ruch to niższe obroty - twierdzi Robert Cichowlas. Handel siada, bo nie ma ruchu Sprawdziliśmy to. Po zachodniej stronie Rynku obok siebie znajdują się cztery lokale z zaklejonymi witrynami sklepowymi. - Po pierwsze ludzie nie mają pieniędzy. Po drugie w związku z zamknięciem ruchu kołowego ludzie nie mają tu po co przyjeżdżać, bo sklepy znikają. W czasie remontu Rynku był większy obrót niż teraz - tłumaczy nam sklepikarz z Rynku. Za winę obarcza też powstałe od zachodniej strony ogródki piwne. - Lepiej byłoby zrobić tu parking. Na czas jakiejś imprezy można by te auta przestawiać - tłumaczy. Udaliśmy się do kolejnego lokalu z pytaniem czy jest lepiej niż przed rewitalizacją. - Zdecydowanie gorzej. Katastrofa. Jak się nie zmieni to upadniemy wszyscy. Rynek umiera - twierdzi Barbara Woj-ciul. - Dopóki nie wróci ruch kołowy na Rynku nic się nie zmieni. Ponadto nie ma gdzie zaparkować. Jakby postawili zamiast ratusza market to okazałoby się nagle, że można otworzyć rynek i nawet by parking podziemny zbudowali - dodaje ironicznie Wojciech Wojciul. My już tylko wegetujemy Kolejne sklepy w likwidacji znaleźliśmy również na wchodniej stronie Rynku, na ul. Koźmińskiej oraz na ul. Zdunowskiej" źródło: Głos Wielkopolski

Pozostaw pole puste:

Powód zgłoszenia:

Copyright © 2013 olesnica24.com